Print Friendly

Osobie postronnej może wydawać się, że zagadnienie oddziaływania ognia na wyroby budowlane jest tematem dość dobrze opisanym i omówionym w obowiązujących przepisach. Czyżby? Janek skreślił kilka zdań na ten temat. Zapraszam!

 

Załącznik nr 3 do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (dalej WT) przecież dość szczegółowo przypisuje do sformułowania NRO klasy reakcji na ogień określone dla elementów budynku, przewodów i izolacji cieplnych przewodów instalacyjnych oraz przykrycia dachów. Należy jednak zaznaczyć, że elementy te nie wyczerpują materiałów budowlanych stosowanych w budownictwie. Regulacje unijne (rozporządzenie CRP) dążą do rozszerzenia elementów, których zachowanie w początkowej fazie pożaru będzie ściśle określone. W związku z tym powstała m.in. norma PN EN 50575, mająca na celu uściślenie sposobu badania rozprzestrzeniania ognia przez kable i przewody elektryczne. Polscy producenci badają już swoje produkty zgodnie z podaną wyżej normą – w krótkim czasie w mojej opinii możemy spodziewać się doregulowania zagadnienia lokalizowania kabli ze względu na reakcję na ogień (propozycję tego typu regulacji w Niemczech przygotował m.in. ZVEI, będący przedstawicielem producentów okablowania na rynku niemieckim). Tym razem nie chciał bym jednak rozwodzić się nad tym zagadnieniem. Chciałem pokazać inną stronę tego medalu. Jako Inspektor Nadzoru jestem odpowiedzialny za ocenę kart materiałowych dla materiałów w zakresie instalacji elektrycznych. Wnioskami i zagadnieniami związanymi z tym elementem mojej pracy chciałbym się z Wami podzielić.

Okablowanie „bezhalogenkowe”, LS0H (Low smoke 0 halogen), LSZH (Low Smoke Zero Halogen).

Okablowanie to jest odpowiedzią producentów na toksyczność produktów spalania izolacji przewodów wykonanej z typowych materiałów (np.  PVC – stosowana w przewodach YDY oraz w kablach YKY, które stanowią najczęściej wykorzystywany typ okablowania w budynkach). Okablowanie tego typu (np. przewód N2XH) stosowane jest dość często pod podłogami podniesionymi, szczególnie w obiektach które wymagają SSP, lecz w których nie zastosowano detekcji dymu w tych obszarach. Wg. karty katalogowej jednego z producentów, powłoka jest specjalna bezhalogenowa, samogasnąca nierozprzestrzeniająca płomienia. Sformułowanie to budzi pewne wątpliwości – czy opisane tutaj nierozprzestrzenianie płomienia jest tym z WT? Odpowiedź jest negatywna – metody badawcze wykorzystywane do określenia klas reakcji na ogień nie są przystosowane do badania izolacji okablowania (chyba, że znajdzie się osoba która w komorze wykorzystywanej w metodzie SBI stworzy ścianę z kabli – lecz nie słyszałem jeszcze o takim przypadku). Dodatkowo przewody te są samogasnące, ale zaraz! Przecież YDY też są samogasnące. Po zwróceniu uwagi na pozostałe dokumenty zagadnienie lekko się rozjaśnia – przewody te spełniają wymogi PN EN 60332-3-24, w przeciwieństwie do YDY, który spełnia wymogi PN EN 60332-1 (standard z 3 w środku odpowiada za badanie dla wiązki przewodów, standard z 1 – dla pojedynczego przewodu, więcej informacji na ten temat można znaleźć wpisując te standardy w Google – dostępny jest dobry artykuł opisujący te metody badawcze, także nie będę w tym miejscu powtarzał ich opisu), więc opisane w karcie cechy odnoszą się do tego standardu. Chciałem zwrócić Waszą uwagę na jeden szczegół – z tego materiału wykonana jest powłoka – nie dotyczy to izolacji żył, która wykonana jest z polietylenu (jeśli chodzi o rozważaną przeze mnie kartę – z usieciowanego), który już jest materiałem rozprzestrzeniającym ogień. Zastosowanie omawianego okablowania uspokaja sumienie zespołu projektowego – przecież w obiegowej opinii zagrożenie pożarowe pod podłogą podniesioną zostało znacząco zminimalizowane. Chciałem zwrócić waszą uwagę, że bezhalogenkowy nie oznacza zmniejszonego obciążenia ogniowego (wg. PKN CEN TS 54-14 okablowanie bezhalogenkowe potrafi wprowadzać nawet większe obciążenie ogniowe niż okablowanie typowe) – powinno być to brane pod uwagę przy całościowej analizie przedmiotowego zagadnienia.

Rury karbowane bezhalogenkowe

W momencie wbudowania okablowania na budowie okazuje się, że nie jest ono jedynym elementem pod podłogą podniesioną – wielu inwestorów oczekuje układania przedmiotowego okablowania w rurach karbowanych. Na rynku istnieje dość szeroka gama rur karbowanych bezhalogenkowych.  Dodatkowo są one „nie rozprzestrzeniające płomienia” (cytat z karty produktu jednego z producentów). Tylko że to nie rozprzestrzenianie płomienia to nie to samo co nierozprzestrzenianie ognia w WT, nie jest to także ta sama cecha którą spełnia okablowanie. Jest to cecha produktu wynikająca ze standardu PN EN 61386-1 Systemy rur instalacyjnych do prowadzenia przewodów część 1: wymagania ogólne. Dla zainteresowanych przedstawiam wycinek z odpowiedniej normy.

Niestety nie ma dla przedmiotowych elementów badań określających ich klasę reakcji na ogień. Producenci wielokrotnie nie podają szczegółowo z jakim tworzywem mamy do czynienia, więc dość trudno ocenić udział w pożarze opisywanych produktów.

Maty

Kolejnym elementem stosowanym w budownictwie w omawianych obszarach, są maty pod okablowanie teletechniczne. Przedmiotowy produkt jest dość często wymagany przez działy IT.
Okazuje się, że tego typu elementy dostępne są także jako LS0H, są także samogasnące i nie kapią. Poniżej wycinek ze specyfikacji technicznej jednej ze dostępnych mat:

Tym razem mamy do czynienia z produktem dla którego podano reakcję na ogień zgodnie z EN 13501-1. Okazuje się, że samogasnąca niekapiąca mata, która nie wydziela halogenków, posiada klasę reakcji na ogień E. W świetle WT jest to element łatwo zapalny. Zastosowanie go pod podłogą podniesioną może potencjalnie prowadzić do szybkiego rozwoju pożaru (szczególnie pod podłogami poniżej 20 cm, które są dość dobrze wyizolowane termicznie, a także nie muszą spełniać wymogów 259.1 WT).

Pomijam tutaj elementy wykorzystywane w instalacjach sanitarnych – opiszę z tej grupy tylko izolacje stosowane na rurach instalacyjnych (w praktyce często spotyka się elementy ze spienionego polietylenu, które są tanie lecz bez domieszek nie spełniają wymogów stawianych w załączniku 3 WT). Trzeba podkreślić, że producenci przedmiotowych izolacji wpisują w ich karty katalogowe, iż są one trudno zapalne – nie należy jednak przypisywać tej cechy określeniu przedstawionemu w WT. Szybkie spojrzenie na kartę katalogową i wiemy, że możemy mieć do czynienia z klasą reakcji na ogień E czyli elementem łatwo zapalnym.  Przykładowy wycinek z katalogu:

W mojej opinii przedmiotowy produkt nie spełnia wymogów stawianych izolacjom w paragrafie  267.8 WT.

Wnioski

Przed podjęciem decyzji o nie stosowaniu detekcji dymu pod podłogą podniesioną w obiekcie, w którym wymagane jest SSP, należy rozważyć komplet materiałów stosowanych pod podłogą podniesioną oraz ich wpływ na rozwój pożaru pod podłogą. Do oceny przedmiotowego zagadnienia wymagana jest szeroka wiedza techniczna, niewskazane jest sugerowanie się tylko sformułowaniami wstępującymi w kartach produktów, gdyż często określają one inne niż wymienione w WT cechy produktu i mogą być mylące. Należy podkreślić, że wskazanym jest też analiza czynników które mogą mieć wpływ na powstanie pożaru – wydaje się np. zasadnym nie instalowanie puszek łączeniowych w przedmiotowej przestrzeni, gdyż to właśnie przegrzania elementów łączących są jedną z głównych przyczyn pożarów pochodzących od instalacji elektrycznych w ich normalnym stanie pracy.